poniedziałek, 27 maja 2013

Rozdział 1 - Rozpoczęcie roku i nowi uczniowie w klasie

Rozpoczęcie roku, znowu musimy iść do budy. Jestem Diana i razem z moją przyjaciółką Zuzą szłyśmy na drugi rok do gimnazjum. Musiałyśmy iść na nowe skrzydło w szkole i to na samą górę do sali nr 56. Klasa była prawie pełna, ale jednogo się nie spodziewałyśmy. W naszej klasie siedzieli sami Ross Lych i Leo Howard. Szczęka opadła mi do samej podłogi, ale na moje szczęście szybko się ogarnęłam. Krzesła były ustawione w kółku tak jak zawsze na godzinach wychowawczych. Zajęłyśmy jakieś miejsca. Do sali wszedł Harry- chłopak, którego z Zuzą nienawidziłyśmy. Od razu zaczęła się obora.

- Ach! Zuza! Najpiękniejsza i najmądrzejsza dziewczyna w klasie- Zadrwił sobie z Zuzy Harry. To była normalka. W zeszłym roku słyszałyśmy to codziennie.

- Morda!- Krzykneła moja przyjaciółka, ja powstrzymywałam się żeby nie wybuchnąć śmiechem. Harry tak naprawdę ma na imię Michał. Kiedyś nosił okulary i wyglądał jak Harry Potter, stąd jego przezwisko. Czasami nazywamy go Harry Potta. Do sali wszedł na klasowy "twardziel"- Broda. Nie uczył się dobrze, ledwo zdał to tej drugiej klasy.Zdziwiło mnie to, że był chudy.

- Zuza! Łap mnie!- Powiedziałam i spadłam z krzesła.

- Co? Podłogo łap mnie!- I ona też spadła z krzesła, tak samo jak zreszta dziewczyn. Byłyśmy po prostu w szoku.- Broda! Ty jesteś chudy- Krzyknęła każdy się zaśmiał, nawet Ross i Leo. Byłam trochę skrępowana.

- Zamknij morde!- Powiedział Broda, który miał na imię Marcin. Stara jego śmiewka.

- A wstać do ciebie?- Powiedziała pewna siebie Zuza, ona tam niczego się nie boi. Mi się śmiać chciało.

- No dawaj- Broda jak zwykle pewny siebie. To mnie nie zdziwiło. Czasami miałam sama go dość. Jakiś koszmar. Moja przyjaciółka wstała z podłogi, a ja zdałam sobie sprawę,że ja nadal siedzię na podłodze.

- No wstałam, a teraz tu podejdź- Krzyknęła, Marcin tylko prychnął i nic nie powiedział. Za to musiał odezwać się Harry.

- Co wy robicie? Kto was spłodził?- Krzyknął ten głąb. Przewróciłam oczami i wstałam.

- A ty nie masz!- W sali każdy powiedział "UUUU". Czasami naprawdę Harry sam się prosił, żeby mu przywalić.

- A ty jesteś dziewicą!- Powiedział, a we mnie się zagotowało. Teraz to przegiął.

- Morda chamie!- Krzyknęłam, Michał już chciał coś powiedzieć, ale do sali weszła nasza wychowawczyni.Wszyscy się zamknęli, po prostu nastała grobowa cisza. Pani spojrzała na Rossa i na Leo.Miałam wrażenie, że ten rok będzie ciekawy.

- Jak widzicie mamy nowych i do tego sławnych uczniów. Ross i Leo- Byli trochę zestresowani. Nie dziwnie się, bo Czerwony Łeb patrzyła na nich z mordem w oczach. Kim była Czerowony Łeb? Ma na imię Zuza, alebo Zuzu. Kiedyś pomalowała sobie włosy na czerwono markerem i tak ją zaczeliśmy nazywać. Nauczycielka ględziła o tym, że mamy być mili na nowych uczniów, że za tydzień nas porzesiada. Dała nam plan i wybyliśmy z sali.
*************************Ciąg dalszy nastąpi***********************
Więc... opowiadanie zmyślone, ale teksty prawdziwe. U nas w klasie tak pięknie się do siebie odzywamy. Heheszki!
Diana

1 komentarz:

  1. Super rozdział! Zapowiada się ciekawie :) Czekam na następny :)
    ~JulkaXD

    OdpowiedzUsuń